sobota, 3 stycznia 2026

EC1 Łódź – od elektrowni do centrum nauki. Wizyta w Centrum Nauki i Techniki

EC1 w Łodzi to jedno z tych miejsc, które idealnie łączą historię z nowoczesnością. Dawna elektrownia, która przez dziesięciolecia zasilała miasto w prąd i ciepło, dziś przyciąga zupełnie inną energią – tą związaną z nauką, kulturą i edukacją. Do Centrum Nauki i Techniki wybrałam się razem z moją sześcioletnią córką, ciekawa, czy faktycznie jest to miejsce, które wciąga niezależnie od wieku.


Pierwsza miejska elektrownia w Łodzi 

Elektrownia przy ul. Targowej była pierwszą miejską elektrownią w Łodzi. Uruchomiono ją w 1907 roku, w czasach gdy miasto rozwijało się głównie dzięki przemysłowi włókienniczemu. Kompleks składał się z dwóch części: EC1 Wschód, działającej od początku XX wieku, oraz EC1 Zachód, dobudowanej w okresie międzywojennym. Co ciekawe, łódzka elektrownia była nastawiona przede wszystkim na zasilanie fabryk, a nie oświetlenie ulic. Po II wojnie światowej obiekt przekształcono w elektrociepłownię. W tej formie EC1 służyła łodzianom aż do początku XXI wieku, kończąc swoją przemysłową działalność w 2001 roku. W 2007 roku budynki wpisano do rejestru zabytków, a rok później rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę rewitalizacja.

EC1 na początku XX wieku i w 2007 roku

EC1 obecnie

Drugie życie pierwszej elektrowni

Dziś EC1 to ważny punkt na mapie Nowego Centrum Łodzi i przykład udanej adaptacji zabytkowej architektury przemysłowej. W zrewitalizowanych budynkach mieszczą się m.in.: Centrum Nauki i Techniki (EC1 Zachód), jedno z najnowocześniejszych planetariów w Polsce, Narodowe Centrum Kultury Filmowej, Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej, Ulica Żywiołów – bawialnia z elementami nauki, przestrzenie konferencyjne i eventowe, w tym imponująca secesyjna Hala Maszyn o powierzchni 1360 m².


Zwiedzanie Centrum Nauki i Techniki dla dzieci i dorosłych

Centrum Nauki i Techniki w EC1 zostało otwarte w 2018 roku i jest największą tego typu placówką w Polsce. Ekspozycje zajmują niemal 8,5 tys. m² i podzielone są na trzy główne ścieżki tematyczne: przetwarzanie energii, rozwój wiedzy i cywilizacji oraz mikro- i makroświat.  Podczas zwiedzania widać wyraźnie, że ogromną wartością tego miejsca jest połączenie autentycznych wnętrz dawnej elektrowni z nowoczesnymi, interaktywnymi stanowiskami. Chodzi się po prawdziwej maszynowni, ogląda oryginalne urządzenia, a jednocześnie można samemu sprawdzić, jak działa energia, fale, dźwięk czy grawitacja.

Byłam tam z sześcioletnią córką i to chyba najlepszy test dla takich przestrzeni. Dla niej największą atrakcją były eksperymenty i możliwość „dotykania nauki”. Dla mnie – skala obiektu i świadomość, że wszystko to dzieje się w miejscu, które ponad sto lat temu napędzało rozwój miasta. Co ważne, wystawy są zaprojektowane tak, że dorosły nie nudzi się, a dziecko nie czuje się zagubione.

EC1 w Łodzi to przykład miejsca, które trzeba odwiedzić! Historia pierwszej miejskiej elektrowni została tu zachowana i dobrze opowiedziana, a Centrum Nauki i Techniki sprawia, że wiedzy można doświadczyć wszystkimi zmysłami. To przestrzeń, która uczy, bawi i pokazuje, jak sensownie można wykorzystać dziedzictwo przemysłowe.











Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Łódzka Podziemna Katedra na Stokach

Łódź ma sporo znanych atrakcji: pałace fabrykantów, muzea, zrewitalizowane fabryki. Ale są też miejsca, które istnieją tuż obok codziennego życia miasta, a pozostają praktycznie niewidoczne. Jednym z nich jest Podziemna Katedra na Stokach. Obiekt unikatowy, rzadko udostępniany i wciąż mało znany nawet wśród mieszkańców Łodzi. Gdy raz na kilka lat pojawia się okazja do zwiedzania, bilety znikają błyskawicznie. Miałam szczęście, że udało mi się je u kupić. I mogę od razu powiedzieć: warto było jechać do Łodzi specjalnie w to jedno miejsce.

Co to za miejsce i skąd się wzięło

Zbiorniki wody pitnej na Stokach powstały na początku XX wieku jako element nowoczesnego systemu wodociągowego Łodzi. Ich projektantem był inżynier Sir William Heerlein Lindley, znany z realizacji podobnych systemów w wielu europejskich miastach. Zbiorniki zbudowano na wzgórzu o wysokości około 260 m n.p.m., co pozwoliło wykorzystać naturalną różnicę poziomów. W praktyce oznacza to, że woda od ponad stu lat spływa do łódzkich domów wyłącznie siłą grawitacji. Różnica wysokości między poziomem wody w zbiornikach a najniższym punktem sieci wodociągowej w mieście wynosi niemal 100 metrów. To rozwiązanie proste, skuteczne i do dziś działające.

Ceglane kolosy

Pod ziemią znajdują się cztery ogromne komory, każda o wymiarach około 60 na 60 metrów. Zbudowano je z wyjątkowo trwałej cegły odpornej na wysokie ciśnienie. Konstrukcja została zaprojektowana tak, aby wytrzymać nacisk nawet 60 tysięcy ton wody. Na sklepienie każdego zbiornika składa się 100 kopuł opartych na 81 masywnych kolumnach. Choć to czysta inżynieria, to "przypadkiem" powstała przestrzeń o niezwykłej formie.


Dlaczego „Podziemna Katedra”

Określenie „Podziemna Katedra” nie jest chwytem marketingowym. Wystarczy wejść do środka, żeby zrozumieć, skąd się wzięło. Las kolumn, ceglane łuki i półkoliste sklepienia rzeczywiście przywodzą na myśl gotyckie świątynie. Skala jest zaskakująca, podobnie jak rytm powtarzających się form. Trzeba jednak pamiętać, że to obiekt czynny. Na co dzień zbiorniki są wypełnione wodą i nie ma do nich dostępu. Zwiedzanie możliwe jest tylko raz na kilka lat, gdy obiekt zostaje opróżniony na potrzeby przeglądów technicznych i prac konserwacyjnych. Dlatego każda taka okazja jest wyjątkowa, a zainteresowanie ogromne.


Podziemna Katedra na Stokach to nie jest atrakcja „przy okazji”. To miejsce, dla którego warto zaplanować przyjazd do Łodzi. Rzadko udostępniane, unikatowe w skali Europy i wciąż niedoceniane. Wielu łodzian nigdy tam nie było, choć zbiorniki od dekad pracują na rzecz miasta, dostarczając wodę do kranów. Jeśli kiedykolwiek pojawi się kolejna możliwość zwiedzania – warto być czujnym. Bilety znikają szybko, ale gwarantuję, że to jedna z tych wizyt, które zostają w głowie na długo.





Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to