Nie przecierajcie oczu – ten efektowny pałac nie znajduje się we Francji ani nie mieszkał w nim żaden monarcha. To pałac Sobańskich w Guzowie pod Warszawą – efektowny mazowiecki majątek ziemski. Przez stulecia należał do najważniejszych rodów dawnej Polski, przetrwał wojny, grabieże i powojenną dewastację, by po latach znów zacząć odzyskiwać dawny blask. Choć dziś wciąż trwa jego wieloletnia odbudowa, historia tego miejsca nadal robi ogromne wrażenie.
Guzów – od królewskiej wsi do rezydencji Sobańskich
Historia Guzowa sięga średniowiecza, kiedy miejscowość była częścią dóbr książęcych na Mazowszu. Przez kolejne stulecia majątek przechodził z rąk do rąk – należał m.in. do Szembeków, Potockich, Ogińskich i Łubieńskich. To właśnie z Guzowem związany był Michał Kleofas Ogiński, kompozytor słynnego poloneza „Pożegnanie Ojczyzny”, który urodził się tutaj w 1765 roku. Początkowo w Guzowie stał drewniany dwór otoczony stawami i ogrodami, później Andrzej Ogiński wzniósł bardziej reprezentacyjną, murowaną siedzibę. Prawdziwa przemiana przyszła jednak dopiero w XIX wieku, gdy majątek trafił w ręce Sobańskich.
Pałac inspirowany zamkami nad Loarą
W 1856 roku Guzów kupił Feliks Sobański i to on zdecydował o przebudowie dawnego dworu w efektowną neorenesansową rezydencję wzorowaną na francuskich zamkach nad Loarą. Projekt przygotował Władysław Hirszel, a całość uzupełnił rozległy park krajobrazowy autorstwa Waleriana Kronenberga i Franciszka Szaniora. Pałac robił wrażenie nie tylko z zewnątrz. W środku znajdowała się dwupoziomowa sala balowa z kominkami sprowadzonymi z paryskiego pałacu Tuileries, oranżeria pełna egzotycznych roślin i ptaków, marmurowe łazienki oraz bogata kolekcja dzieł sztuki. W zbiorach były prace m.in. Jana Matejki, Olgi Boznańskiej, Juliana Fałata czy Józefa Brandta. Guzów był jednocześnie reprezentacyjną rezydencją i nowoczesnym majątkiem ziemskim – działała tu jedna z pierwszych cukrowni na ziemiach polskich.
Wojny, grabieże i powojenna degradacja
XX wiek okazał się dla pałacu wyjątkowo brutalny. Podczas I wojny światowej urządzono tu szpital przyfrontowy, a park został zdewastowany przez działania wojenne. Po odzyskaniu niepodległości rodzinie udało się przywrócić rezydencji dawny wygląd, ale II wojna światowa przyniosła kolejną katastrofę. Pałac został ograbiony najpierw przez Niemców, później przez Armię Czerwoną. Zniknęły dzieła sztuki, meble i wyposażenie, a wnętrza zostały zdewastowane. Po wojnie majątek znacjonalizowano na mocy reformy rolnej. W pałacu urządzono biura cukrowni i mieszkania dla pracowników, co tylko pogłębiało jego zniszczenie. Z czasem budynek zaczął dosłownie się rozpadać – dach przeciekał, piwnice były zalane, a park zarósł samosiejkami.
Powrót Sobańskich i wielka rewitalizacja
Dopiero w 1996 roku potomkowie dawnych właścicieli odzyskali pałac i rozpoczęli jego ratowanie. Michał Sobański oraz Izabela Ponińska przejęli obiekt w stanie niemal ruiny. Konieczne było osuszanie fundamentów, wzmacnianie konstrukcji, odgrzybianie ścian i całkowita odbudowa skomplikowanego dachu. Prace prowadzone od ponad dekady obejmują również park – oczyszczono stawy, odtworzono aleje i rozpoczęto rekonstrukcję historycznego układu ogrodowego. Choć większość oryginalnego wyposażenia przepadła bezpowrotnie, udało się zachować pojedyncze elementy, m.in. kominki, fragmenty boazerii i część stolarki. Dziś z zewnątrz pałac znów przypomina jedną z najbardziej efektownych rezydencji Mazowsza, choć wnętrza nadal czekają na pełną rekonstrukcję.
Co dalej z pałacem w Guzowie?
Docelowo pałac ma pełnić funkcję luksusowego hotelu i centrum kulturalnego poświęconego trzem rodom związanym z Guzowem – Ogińskim, Łubieńskim i Sobańskim. W planach są sale wystawowe, przestrzenie konferencyjne, restauracja oraz dalsza rewitalizacja całego założenia parkowego. Właściciele podkreślają jednak, że zależy im bardziej na zachowaniu autentycznego charakteru miejsca niż tworzeniu historycznej scenografii. Problemem pozostaje m.in. planowana budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego w pobliżu Guzowa, która może wpłynąć na przyszłość całego projektu. Na razie pałac pozostaje niedostępny dla zwiedzających na co dzień, ale nawet oglądany zza ogrodzenia pokazuje skalę tej niezwykłej metamorfozy.


















.jpg)




































