niedziela, 12 kwietnia 2026

Mrowiny – dolnośląski pałac na wodzie

Czy wiesz, że pałac w Mrowinach, na który dziś spoglądamy jedynie zza stawu, nie zawsze wyglądał tak, jak go znamy? W miejscu dawnego rycerskiego zamku z XIII wieku wzniesiono barokową rezydencję, a dopiero Carl Friedrich von Kulmiz – przemysłowiec związany z Żarowem – w latach 1870–1871 nadał pałacowi jego współczesny kształt. Dziś ta trójkondygnacyjna budowla z wieżą w stylu włoskiego renesansu czeka na rewitalizację. Jaka przyszłość czeka to miejsce?

Pałac w Mrowinach na Dolnym Śląsku i zniszczona brama prowadząca do majątku

Historia Mrowin – od średniowiecza po XIX wiek

Wczesne wzmianki i właściciele wsi

Mrowiny, niewielka wieś w województwie dolnośląskim, położona w powiecie świdnickim, wspomniana została w źródłach już w latach 1213–1277; wiadomo też, że w 1353 roku właścicielem miejscowości był Konrad von Tschirn. W kolejnych wiekach majątek często zmieniał właścicieli – przewinęły się tu nazwiska von Predel, von Schellendorf, von Wallenberg, von Nostitz czy von Knobelsdorf.

Dolnośląskie - pałac Mrowiny - stare zdjęciaDolnośląskie - pałac Mrowiny - zdjęcia archiwalne

Zamek średniowieczny i przebudowa w XVII wieku

Na miejscu dzisiejszego pałacu istniał średniowieczny nawodny zamek, którego właścicielem pod koniec XIII wieku był rycerz Tyzcho von Muschow. Zamek przetrwał do XVI wieku, gdy przeszedł pierwszą przebudowę lub nawet został zbudowany niemal od nowa w XVII wieku. W tej formie budynek stał się bazą dla późniejszego pałacu, który przetrwał do dziś.

Pałac Mrowiny w świetle zachodzącego słońca. Dolny Śląsk i jego zrujnowane pałaceMrowiny pałac. Widok elewacji od strony ogrodu, widoczny taras i okna sali balowej

Pałac w Mrowinach – neorenesansowa rezydencja von Kulmiz

Carl Friedrich von Kulmiz i XIX-wieczne przemiany

Pałac, który widzimy dzisiaj, przeszedł największą metamorfozę w rękach Carla Friedricha von Kulmiza (tego od pałacu w Żarowie). Kulmiz w 1868 roku nabył majątek, a w latach 1870–1871 przebudował go według projektu berlińskiego architekta Hermana F. Waesemana. Z pałacu barokowego powstała zwarta, trójkondygnacyjna bryła w stylu neorenesansowym, z reprezentacyjnym wejściem od południa i wieżą w stylu włoskiego renesansu od zachodu.

Wnętrza pałacu – sale balowe i tarasy

W środku mieści się około 40 pomieszczeń, w tym sala balowa z tarasem wychodzącym na fasadę północną. Układ wnętrz jest klasyczny, 2,5-traktowy, z wyjątkiem galerii i dwukondygnacyjnej sali balowej w ryzalicie od strony ogrodu. Niestety wnętrza pałacu są niedostępne do zwiedzania i nawet w internecie nie udało mi się znaleźć żadnej fotorelacji. Pozostaje nam wierzyć opisom.

Zniszczone wnętrze pałacu w Mrowinach w 2000 r. - prawdopodobnie sala balowa. Jedyne zdjęcie wnętrza, jakie znalazłam.
Wnętrze pałacu w Mrowinach w 2000 r. - prawdopodobnie sala balowa. Jedyne zdjęcie wnętrza, jakie znalazłam. Źródło: Fotopolska.eu

Mrowiny po II wojnie światowej

Użytkowanie pałacu przez państwo

Po 1945 roku majątek został znacjonalizowany. Pałac pełnił różne funkcje – siedziby PGR, ośrodka szkoleniowego MSW, a potem zakładu wychowawczego dla młodzieży. W 1984 roku pałac przeszedł w ręce Żarowskich Zakładów Wyrobów Szamotowych. Remont rozpoczęto, ale przerwano w 1989 roku z powodu braku funduszy.

Stopniowa degradacja i obecny stan

Dziś pałac jest w rękach prywatnych i nie jest użytkowany, a jego stan wymaga pilnej interwencji. Teren jest ogrodzony, co utrudnia dokładne obejrzenie obiektu, ale z daleka widać, że wciąż zachowały się fragmenty dawnej świetności – choć dach wymagał mocnych wzmocnień.

Zrujnowany pałac Mrowiny - województwo dolnośląskie. Widok wieży od strony stawu.Zrujnowany pałac Mrowiny - województwo dolnośląskie. Zniszczony taras oraz wielkie okna dawnej sali balowej.

Prace remontowe i nadzieja na rewitalizację

Fundacja „Niemożliwe nie istnieje” i działania w 2024 roku

W 2024 roku pojawiają się wzmianki o pracach prowadzonych przy w pałacu. Fundacja „Niemożliwe nie istnieje” rozpoczęła zabezpieczanie dachu. Spotkanie z mieszkańcami pokazało, że nowy właściciel jest zainteresowany zarówno ochroną zabytku, jak i kontaktami z lokalną społecznością. Minęły dwa lata, pałac nadal jest ogrodzony i zabezpieczony przed postronnymi; pozostaje więc mieć nadzieje, że prace są w toku...

Brama pałacu Mrowiny i baner reklamowy przygotowany przez nowego właścicielaPałac w Mrowinach koło Żarowa - widok ogólny od strony stawu

Inne zabytki Mrowin

Folwark, kuźnia i dawne zakłady

Będąc w Mrowinach, postanowiłam rozejrzeć się i zobaczyć, czy zachowało się tu coś jeszcze. Rzuciły mi się w oczy zabudowania folwarczne – piekarnia, stodoły, obora, owczarnia, spichlerz i kuźnia. Dawniej funkcjonowały tu także młyn, gorzelnia i wytwórnie sacharyny oraz płatków ziemniaczanych. Ten rozbudowany kompleks gospodarczy obejmował niemal 400 ha ziemi.

Mrowiny - folwark przy pałacu. Ceglany budynek spichlerza.Mrowiny - folwark przy pałacu. Ceglany budynek spichlerza.

Wieża kościoła ewangelickiego i Mauzoleum von Kulmiz

Przy jednej z głównych ulic zauważyłam zniszczoną, samotną wieżę. To pozostałość po kościele ewangelickim zbudowanym w 1743 roku. Po wysiedleniu niemieckich mieszkańców i rozbiórce kościoła w latach 60. XX wieku, zachowała się ta jedynie wieża, która dziś jest własnością powiatu świdnickiego. W Mrowinach, przy kościele rzymskokatolickim, można też zobaczyć małą kapliczkę – dawny grobowiec rodziny von Kulmiz.

Ruiny kościoła ewangelickiego w Mrowinach. Pozostała po nim sama wieża z zegarem.Ruiny kościoła ewangelickiego w Mrowinach. Pozostała po nim sama wieża z zegarem.

Mrowiny - zdjęcie archiwalne. Pastorówka i kościół ewangelicki (obecnie ruina).Mauzoleum von Kulmiz w Mrowinach - grobowiec rodzinny.  Obecnie Parafia Matki Bożej Królowej Polski w Mrowinach - stara kapilca.

Mrowiny a Żarów – gospodarcze i historyczne powiązania

Praca mieszkańców i rozwój przemysłowy

Pałac w Mrowinach leży niedaleko Żarowa – miejscowości, o której już pisałam. Między tymi miejscowościami istniały silne powiązania personalne (Kulmiz) i gospodarcze, m.in. w postaci kopalni kaolinu „Andrzej” i zakładów szamotowych w Żarowie, które przez pewien czas administrowały majątkiem mrowińskim. Dzięki tym powiązaniom Mrowiny mogły korzystać z przemysłowego rozwoju regionu, a dziedzictwo von Kulmizów pozostawiło trwały ślad w krajobrazie miejscowości – od pałacu po folwark, park i stawy. Niestety historia pokazała, że lata powojenne nie były łaskawe dla dolnośląskich zabytków i pozostaje nam jedynie wierzyć, że ktoś w końcu zadba o zapomniany pałac w Mrowinach.

Jak dojechać do pałacu w Mrowinach?

Zwiedzanie pałacu w Mrowinach i godziny otwarcia: 

zwiedzanie wnętrz niedostępne; oglądanie z zewnątrz dostępne przez całą dobę.

Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dwór w Sieniawce – szachulcowa perełka Dolnego Śląska

Gdy odwiedziłam Sieniawkę w powiecie dzierżoniowskim, od razu przykuł moją uwagę dwór z 1678 roku. To jeden z nielicznych zachowanych przykładów szachulcowej architektury dworskiej na Śląsku. W XVII wieku takie budynki były w regionie dość powszechne – wznosiły je średnio zamożne rodziny rycerskie. Niestety drewniane konstrukcje są bardzo wrażliwe na wilgoć, a brak odpowiedniej konserwacji szybko prowadził do ich niszczenia. Okres powojenny i PGR-y sprawiły, że większość z nich zniknęła z krajobrazu Dolnego Śląska. Dwór w Sieniawce jest jednym z nielicznych, które przetrwały.

Dwór w Sieniawce z 1678 roku – zabytkowy budynek szachulcowy na Dolnym Śląsku

Historia dworu

Obecny budynek wzniesiono prawdopodobnie w miejscu starszej, obronnej siedziby rycerskiej – pozostałości fosy wciąż są widoczne. Pierwsze dokumenty o Sieniawce (dawniej Lauterbach) pochodzą z 1312 roku. Pierwszymi właścicielami byli von der Heyde, a później majątek przeszedł w ręce jezuitów, którzy posiadali go przez niemal sto lat. Ostatnim przedwojennym właścicielem był porucznik Adolf von Seidlitz-Sandreczki. Dwór przetrwał II wojnę światową w dobrym stanie, a później funkcjonował jako Ośrodek Hodowli Zarodkowej, następnie pod zarządem PGR-u i Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. W 2000 roku przeszedł w ręce prywatne i dziś pełni funkcję domu mieszkalnego.

Dwór w Sieniawce – przykład dawnej architektury szachulcowej na Dolnym ŚląskuWejście do dworu w Sieniawce z datą 1678 i monogramem IHS

Architektura dworu

Dwór jest dwukondygnacyjny, na planie wydłużonego prostokąta, z parterem częściowo murowanym i piętrem w murze pruskim. Dach dwuspadowy, kryty gontem, z lukarnami nadaje całości malowniczy charakter. Nad wejściem uwagę przyciąga drewniany portal z datą 1678, inicjałami fundatora (MRA IPH) i monogramem IHS. Powyżej umieszczono zegar słoneczny. Wnętrza zachowały układ dwutraktowy, choć nie zawierają szczególnie cennych elementów dekoracyjnych.

Za dworem znajduje się niewielki park, po drugiej stronie – zabudowania dawnego folwarku z obszernym dziedzińcem, oficyną mieszkalną, oborą, magazynem i dwiema stodołami. Na południowy zachód od dworu widać pięć stawów rybnych, które przypominają o dawnej gospodarce dworskiej.

Szachulcowa elewacja dworu w Sieniawce – charakterystyczna konstrukcja drewnianaWidok dworu w Sieniawce – zabytkowy dom szachulcowy w powiecie dzierżoniowskim

W Sieniawce moją uwagę przykuła również remiza strażacka z czasów niemieckich. Choć jest nie jest to budynek szachulcowy, to chciałabym się nim podzielić jako ciekawostką. Na froncie, pod drewnianą wieżyczką, zachowały się resztki niemieckiego napisu.

Zabytkowa drewniana remiza strażacka w Sieniawce na Dolnym ŚląskuZabytkowa drewniana remiza strażacka w Sieniawce w województwie dolnośląskim - pozostałości niemieckiego napisu - szyldu


Szachulec – co to takiego?

Dwór w Sieniawce jest przykładem budynku szachulcowego. Szachulec to konstrukcja szkieletowa, w której drewniana rama (słupy, rygle, zastrzały) wypełniona jest gliną wymieszaną ze słomą, trzciną lub trocinami. Efektem jest charakterystyczny, geometryczny układ belek na elewacji. To rozwiązanie ekologiczne, lekkie i dobrze izolujące termicznie.

Często mylone z nim jest mur pruski, który wygląda podobnie, ale wypełniony jest cegłą. Mur pruski jest cięższy i bardziej wytrzymały, stosowany od XVIII/XIX wieku. Z daleka, jeśli mur jest otynkowany, trudno odróżnić go od szachulca, ale różnica w materiale wypełnienia jest zasadnicza.

Na Dolnym Śląsku szachulcowe domy i dwory kiedyś były powszechne, zwłaszcza w Sudetach, ale dziś takich budowli zachowało się niewiele. Dwór w Sieniawce należy do najcenniejszych przykładów tej architektury w regionie. W tej samej technice zostały zbudowane Kościoły Pokoju: w Świdnicy i w Jaworze wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 2001 roku.

Kościół Pokoju w Jaworze - zabytek UNESCO na Dolnym Śląsku. Budynek szachulcowyKościół Pokoju w Świdnicy - zabytek UNESCO na Dolnym Śląsku. Budynek szachulcowy

Dwór w Sieniawce to wyjątkowy przykład szachulcowej architektury, który przetrwał wieki i zmieniające się losy regionu. Choć kiedyś takie budynki były na Dolnym Śląsku powszechne, dziś jest ich niewiele – dlatego wizyta w Sieniawce pozwala zobaczyć kawałek historii tej krainy.

Jak dojechać do dworu w Sieniawce?

Zwiedzanie dworu w Sieniawce i godziny otwarcia: 

budynek zamieszkały; oglądanie z zewnątrz dostępne przez całą dobę.

Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Zapomniane Łażany – historia ukryta w ruinach

Czy wiesz, że na Dolnym Śląsku istniał jeden z pierwszych mostów żeliwnych w kontynentalnej Europie – i to właśnie w niewielkich Łażanach? A że tuż obok stoi dziś pałac, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu był pełnoprawną rezydencją, a dziś jest już tylko efektowną ruiną? Łażany to wieś, która na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, ale wystarczy zatrzymać się na chwilę, żeby zobaczyć, jak wiele historii się tu nawarstwiło. Odkryjmy wspólnie tajemnicze ruiny, zapomniane epitafia oraz niezwykłą historię tej dolnośląskiej wsi.

Łażany – wieś z historią sięgającą średniowiecza

Łażany leżą na Wzgórzach Strzegomskich, w dolinie Strzegomki, i od początku czuć, że to miejsce z długą i nie zawsze łatwą historią. Początki sięgają przełomu XII i XIII wieku, kiedy osadę założono na wykarczowanym fragmencie lasu – i właśnie od tego najpewniej pochodzi jej nazwa (łaz oznacza miejsce w lesie oczyszczone pod uprawę). Pierwsza wzmianka źródłowa pojawia się w 1335 roku, ale już wcześniej funkcjonował tu kościół i zaplecze osadnicze.

Przez kolejne stulecia Łażany przechodziły z rąk do rąk – od rodu von Seidlitz, przez von Mühlheim, von Zedlitz, aż po von Nostitz i później von Burghauss oraz von Pfeil-Burghauss. Wieś przez długi czas stanowiła centrum większego majątku ziemskiego z rozbudowanym folwarkiem, młynem, browarem i stawami rybnymi. W XVIII i XIX wieku rozwijano tu nowoczesne jak na tamte czasy rolnictwo, regulowano rzekę i rozbudowywano zaplecze gospodarcze.


Pałac w Łażanach – renesansowa rezydencja zamieniona w ruinę

Do Łażan przyjechałam głównie dla pałacu – i to on, wraz z folwarkiem i kościołem, stanowi dominantę w przestrzeni miejscowości. Pierwsza siedziba rycerska istniała tu już w XIV wieku (wzmianka z 1369 roku), ale obecny kształt założenia to efekt budowy z przełomu XVI i XVII wieku. Wtedy powstał czteroskrzydłowy, otoczony fosą dwór obronny na planie prostokąta, z wewnętrznym dziedzińcem. Budowę zakończono przed 1622 rokiem. Pałac był później przebudowywany dwukrotnie – na przełomie XVII i XVIII wieku oraz w latach 50. XVIII wieku. Nadano mu wtedy barokowy charakter, ale zachowano część starszych, renesansowych elementów, jak kamienne portale. Całość była dwukondygnacyjna, z wysokim dachem kryjącym jeszcze jedną kondygnację. 

Historia pałacu kończy się brutalnie. W 1945 roku został uszkodzony podczas ostrzału artyleryjskiego; później przejęła go Armia Radziecka, która doprowadziła do całkowitego splądrowania wnętrz. Kiedy obiekt trafił w ręce polskich władz, właściwie nie było już czego ratować. Opuszczony i niezabezpieczony, bardzo szybko popadł w ruinę. Dziś pałac znajduje się pod opieką fundacji Polskie Pałace na Źródle, która działa na rzecz ratowania podobnych obiektów.


Kościół Bożego Ciała i ślady dawnych mieszkańców

Tuż obok pałacu stoi kościół filialny Bożego Ciała. Świątynia powstała około 1300 roku, była później przebudowywana i powiększana, ale zachowała średniowieczny układ. To jednonawowy, orientowany kościół z prostokątnym prezbiterium i wieżą od zachodu. W środku zachowało się barokowe wyposażenie z początku XVIII wieku, a na wieży dzwon z 1618 roku. Całość otacza kamienny mur o charakterze obronnym, z widocznymi śladami otworów strzelniczych, co jest bezpośrednim nawiązaniem do czasów wojny trzydziestoletniej. 

Moją uwagę przykuło wykonane z piaskowca epitafium (Otto Sigmunda von Nostitz) oraz płyty nagrobne Sigmunda i Anny von Mühlheimów. Z kolei przy kamiennym ogrodzeniu znajduje się niewielkie kolumbarium stworzone ze starych nagrobków z nieistniejącego już cmentarza przykościelnego. Przykre jest to, że w 2008 roku z epitafium Nostitza ktoś odkuł i ukradł dwa cherubinki... Zewnętrzne mury kościoła zdobi także niedawno odrestaurowany zegar słoneczny oraz inskrypcja z 1569 r. z herbami rodów von Mühlheim i von Nimptsch, które ufundowały rozbudowę świątyni.



Folwark i park – zaniedbane, ale najbardziej klimatyczne miejsce

Obok pałacu znajdują się zabudowania dawnego folwarku – dziś w złym stanie, ale nadal czytelne jako część dużego, dobrze zorganizowanego gospodarstwa. Szczególnie spodobał mi się niewielki budynek dawnej kuźni. 

Spore wrażenie zrobił też na mnie mierzący 7,5 ha park, a raczej to, co w nim znalazłam. Ogród powstawał w pierwszej połowie XIX wieku jako założenie krajobrazowe w stylu angielskim. Plan był ambitny, ale nigdy nie został w pełni zrealizowanym za to dziś przetrwała (niestety jako ruina) monumentalna pergola – pawilon ogrodowy o klasycystycznej formie. Założona na planie prostokąta, z kolumnowymi ścianami i murowanymi zamknięciami, mimo złego stanu robi ogromne wrażenie. Na kolumnach widać wyraźnie ślady po kulach – zapewne pamiątkę po żołnierzach zza wschodniej granicy.



Most w Łażanach – zapomniany pionier techniki

Na koniec coś, czego już właściwie nie ma, ale przytoczę to jako ciekawostkę. W Łażanach znajdował się jeden z pierwszych mostów żeliwnych w kontynentalnej Europie. Powstał pod koniec XVIII wieku z inicjatywy Nikolausa Augusta Wilhelma von Burghauss, który chciał usprawnić transport węgla. Była to konstrukcja łukowa, jednoprzęsłowa, o nowatorskiej formie jak na swoje czasy. Projekt nadzorował inżynier John Baildon, a elementy wykonano w hucie Małapanew. Most oddano do użytku w 1796 roku. Niestety został wysadzony w lutym 1945 roku przez wycofujące się wojska niemieckie. Dziś jego fragmenty wydobyte z rzeki można zobaczyć m.in. we Wrocławiu, ale na miejscu nie ma już właściwie nic.

Łażany nie są miejscem „ładnym” w klasycznym rozumieniu. To raczej przestrzeń, w której wszystko jest trochę niedopowiedziane – pałac bez dachu, park bez dawnej kompozycji, most, którego już nie ma. A mimo to trudno przejść obok tego obojętnie. Mam wrażenie, że to właśnie takie miejsca zostają w głowie najdłużej...

Jak dojechać do pałacu w Łażanach?

Zwiedzanie pałacu w Łażanach i godziny otwarcia: 

pałac jest w ruinie i nie można go zwiedzać; oglądanie z zewnątrz dostępne przez całą dobę.

Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

niedziela, 5 kwietnia 2026

Bez rodowodu. Historia pałacu w Żarowie

„Mnie nikt nic nie dał za darmo. Wszystko musiałem sam odziedziczyć” – to nie jest hasło, którym mógłby się posługiwać Carl Friedrich von Kulmiz. W przeciwieństwie do większości dolnośląskich pałaców – rodowych siedzib związanych z majątkami ziemskimi – jego historia zaczyna się od zera i własnej pracy. Poznaj współtwórcę kolei na Dolnym Śląsku i zobacz, jak dziś prezentuje się nietypowy w swej formie pałac, który do niego należał.

Pałac w Żarowie – neogotycka rezydencja z XIX wieku widziana od strony parku. Zdjęcie z XIX wieku

Pałac zbudowany na przemyśle, nie na ziemi

Żarów zanim pojawił się Kulmiz

Żarów to miejscowość o średniowiecznych korzeniach, wzmiankowana już w 1371 roku jako Sarow, której nazwa – wywodząca się od słowa „żary” – nawiązuje do wypalania lasów pod uprawy. Przez wieki była niewielką osadą rolniczą, należącą m.in. do klasztoru w Krzeszowie, a później do rodów szlacheckich, takich jak von Nostitz (właścicieli zamków Czocha i Płakowice) czy von Burghaus. Jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku była to mała wieś z kilkudziesięcioma domami i kilkuset mieszkańcami, utrzymującymi się głównie z rolnictwa i hodowli. Przełom nastąpił dopiero wraz z rozwojem przemysłu i kolei, kiedy działalność Carla Friedricha von Kulmiza całkowicie zmieniła charakter miejscowości – z rolniczej w dynamicznie rozwijający się ośrodek przemysłowy. W 1954 roku Żarów uzyskał prawa miejskie i od tego momentu funkcjonuje jako niewielkie, ale wyraźnie ukształtowane przez XIX-wieczną industrializację miasto Dolnego Śląska. 

Przemysłowa osada Żarów około 1850 r.
Przemysłowa osada Żarów około 1850 r.

Jedno odkrycie, które zmieniło wszystko

Budowa pałacu w Żarowie to w gruncie rzeczy historia jednego człowieka i jego biznesowego nosa. Carl Friedrich von Kulmiz sam stworzył swój własny majątek, zaczynając od pracy przy budowie linii kolejowych na Śląsku. Przełom przyszedł w latach 1842–1843, kiedy podczas robót ziemnych natrafiono na złoża węgla brunatnego i kaolinu. Kulmiz nie zmarnował okazji – niemal natychmiast uruchomił produkcję materiałów budowlanych: cegieł, dachówek i kafli, a później także cegieł szamotowych. Do tego dorzucił odlewnię żeliwa i hutę szkła, w której – co ciekawe – jako jeden z pierwszych zastosował opalanie gazowe.

Carl Friedrich von Kulmiz - właściciel pałacu w ŻarowieHerb Kulmizów
Carl Friedrich von Kulmiz i jego herb (1809-1874)


Carl von Kulmiz i historia „od pucybuta do milionera”

Imperium „Silesia” i sieć handlowa

W krótkim czasie zbudował przemysłowe imperium. W 1858 roku powstała fabryka chemiczna „Silesia”, produkująca kwas siarkowy i nawozy sztuczne. Surowce sprowadzał aż z hiszpańskiego Rio Tinto, transportując je Odrą do Wrocławia. Nie ograniczał się do produkcji; stworzył rozbudowaną sieć handlową opartą o kilkadziesiąt stacji kolejowych, z około 30 oddziałami i setkami pracowników. Sprzedawał nie tylko własne wyroby, ale też węgiel, drewno i materiały budowlane. Za swoje zasługi gospodarcze otrzymał w 1866 roku tytuł szlachecki. Gdy stał się potentatem przemysłowym, zaczął potrzebować reprezentacyjnej siedziby.

Pałac w Żarowie – neogotycka rezydencja z XIX wieku widziana od strony parku. Zdjęcie z XIX wieku - dawniejPałac w Żarowie o zachodzie słońca – ceglana elewacja i wieże w stylu neogotyckim

Pałac Żarów kiedyś i dziś


Neogotycki zamek w środku fabrycznego świata

Architektura, która miała robić wrażenie

Pałac (często mylnie nazywany zamkiem) powstał około 1860 roku na terenie osady przemysłowej Ida und Marienhütte. Budynek zaprojektowano w stylu neogotyckim inspirowanym romantycznymi zamkami angielskimi. Bardzo możliwe, że autorem projektu był Friedrich August Stüler – jeden z najważniejszych architektów Prus, współpracownik Karla Friedricha Schinkla. Bryła pałacu od początku była rozbudowana i „poszarpana”, z ryzalitami, wieżami, wykuszami i gankami. Najstarsza część, północna, jest trzykondygnacyjna, podpiwniczona, z dwuspadowym dachem i elewacją z nieotynkowanej cegły. Detal wykonano z cegły glazurowanej – widać to w obramieniach okien, gzymsach czy fryzach. Całość zwieńczono krenelażem, czyli ozdobnymi „zębami” kojarzącymi się z fortyfikacjami.

Neogotyckie wieże pałacu w Żarowie na Dolnym Śląsku – charakterystyczne detale architektoniczneFront pałacu w Żarowie (dolnośląskie) – ryzalit i ozdobne szczyty z cegłyDetale ceglane pałacu w Żarowie – zdobienia i neogotyckie fryzy

Jak pałac zmieniał się przez lata

Kolejne dekady przyniosły liczne rozbudowy. W drugiej połowie XIX wieku wzniesiono skrzydło południowe (dzisiejsze oficyny przy ul. Zamkowej 7, 11 i 13), a także masywne wieże alkierzowe. Jedna z nich pełniła funkcję reprezentacyjnego wejścia, w efekcie czego ze zwartej bryły zrobił się rozległy kompleks z wewnętrznym dziedzińcem. Co ciekawe, pałac od początku nie był wyłącznie prywatną rezydencją. Już za życia Kulmiza część pomieszczeń zajmowały biura „Silesii” oraz mieszkania dla pracowników fabryk. 

Ozdobne balkony pałacu w Żarowie – ceglana fasadaDziedziniec pałacu w Żarowie – zabudowania i oficyny z XIX wieku

Dziedzictwo Kulmiza

Po śmierci Kulmiza w 1874 roku rezydencja pozostała w rękach rodziny. Bywał tu m.in. feldmarszałek Helmuth von Moltke spokrewniony z Kulmizami (jego wizerunek mogliście widzieć na Górze Wszystkich Świętych). Kolejne pokolenia zarządzały zarówno majątkiem ziemskim, jak i przemysłowym – a ten był naprawdę rozległy, obejmując kilka tysięcy hektarów i liczne miejscowości (a nawet browar w Sobótce!). XX wiek przyniósł zmianę funkcji. Podczas I wojny światowej w pałacu działał lazaret. Po 1945 roku przez ponad rok stacjonowali tu żołnierze Armii Czerwonej. W 1946 roku budynek zasiedlili pierwsi polscy mieszkańcy i od tego momentu pełni on głównie funkcję mieszkalną.

Łukowata brama - wejście do pałacu w Żarowie – część kompleksu z XIX wiekuWejście do pałacu w Żarowie – część kompleksu z XIX wieku

Pałac w Żarowie dziś

Dziś sytuacja jest dość złożona. Część budynku zajmują mieszkańcy, część różne instytucje – m.in. Teatr Bezdomny im. Bohumila Hrabala, który działa w jednej z dawnych części wejściowych. Taki podział ma swoje konsekwencje – trudno tu o spójną rewitalizację, a stan techniczny i wizualny obiektu pozostawia wiele do życzenia. Do pałacu przylega park z połowy XIX wieku. Zachowały się w nim ciekawe gatunki drzew, m.in. cypryśniki błotne, jodła grecka czy kłęk amerykański. W ostatnich latach park był częściowo rewitalizowany – pojawiły się nowe alejki, uporządkowano zieleń i odnowiono staw.

Ruiny w parku przy pałacu w ŻarowiePark przy pałacu w Żarowie – starodrzew i historyczne założenie parkoweCeglana brama pałacu w Żarowie – element neogotyckiej architektury

Patrzę na pałac w Żarowie trochę inaczej niż na typowe rezydencje Dolnego Śląska. Jest to miejsce inne niż większość szlacheckich posiadłości, będących rezydencjami ziemiańskimi związanymi z majątkami rolnymi. Tutaj mamy reprezentacyjną siedzibę przemysłowca, który oprócz tego, że chciał pokazać swoją pozycję, pragnął być także blisko swojego biznesu i ludzi, którzy pomagali mu go budować. Dzisiejszy pałac w Żarowie trudno skojarzyć z bogactwem czy elegancją, ale jego historia niezmiennie przypomina o czasach świetności i potędze, jaką zbudował von Kulmiz. 

Fragment pałacu w Żarowie – pozostałości balkonów i ceglana elewacja

Jak dojechać do pałacu w Żarowie?

Zwiedzanie pałacu w Żarowie i godziny otwarcia: 

pałac jest zamieszkały i nie można go zwiedzać; oglądanie z zewnątrz dostępne przez całą dobę.


Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to